Dawny, tradycyjny Śląsk odchodzi...

W dniu 27.12.2011 r. w kościele p.w. św. Barbary w Stoszowicach miało miejsce niecodzienne wydarzenie: pochówek śp. hrabianki Moniki de Lerrison Cazanove z domu Strachwitz, wnuczki ostatniej właścicielki dominium stoszowickiego, hrabiny Karoliny von Strachwitz ...

  

Rodzina Strachwitz (można o nich poczytać na tej stronie w rozdziale o Maurycym Strachwitzu) to śląski ród szlachecki wywodzący się ze Strachowic koło Wrocławia, którego początki sięgają XIII w. Przedstawiciele tej rodziny według rodowej legendy, uczestniczyli w bitwie pod Legnicą w 1241 r., gdzie brało udział dwunastu braci z Strachowic. Bitwę przeżył tylko jeden z nich i on się stał protoplastą tego rycerskiego rodu. Strachwitzowie w XVII w. uzyskali od cesarza Ferdynanda II tytuł hrabiowski. Rodzina była liczna i posiadała swoje posiadłości głównie na Górnym Śląsku, a od XIX w. była też na Ziemi Ząbkowickiej w Stoszowicach i Bobolicach.

(zdjęcie: pałac w Stoszowicach, fot. Marian Styczeń)

Najbardziej znanym przedstawicielem rodziny był poeta romantyczny Maurycy Strachwitz, urodzony w 1822 r. w pałacu miejskim swojej babki, Józefy von Schimonsky w Ząbkowicach Śl. przy ul. Brauhausstrasse (dzisiaj ul. B. Prusa). Był najstarszym synem hrabiego Karola Jana Strachwitza i Luizy Marii von Schimony-Schimonsky, której epitafim znajduje się na zewnętrznej ścianie kościoła w Stoszowicach.

 
 

Tak więc Strachwitzowie to znana, katolicka rodzina śląska z wielkimi tradycjami i zasługami dla kultury śląskiej. Rodzina zawsze podkreślała swoje śląskie pochodzenie, o czym można się przekonać, odwiedzając rodzinną stronę internetową: www.strachwitz.net.

Monika von Strachwitz urodziła się w Budzowie i swoja młodość spędziła w Stoszowicach. Podobnie jak cała rodzina, w 1945 r. uciekła do Niemiec przed zbliżającymi się Rosjanami. Mieszkała w pobliżu Goerlitz i zmarła 26.11.2011 r., a jej ostatnią wolą było, aby ją pochować w rodzinnym grobie w Stoszowicach obok babci  Karoliny.  

 

 
 

Urnę z prochami hrabinaki Moniki złożono po uroczystej mszy żałobnej w rodzinnym grobie - krypcie, który otworzono po raz pierwszy po 61 latach.

 

 

W uroczystości brali udział przedstawiciele rodziny, którzy często przybywają na Śląsk jako turyści. Wielkie rody śląskiej szlachty odchodzą, a z nimi wielowiekowa tradycja Śląska. Dzisiaj Ślązakami jesteśmy my, mieszkańcy naszej ziemi i nie zapominajmy o tym...

(Zamieszczone zdjęcia są autorstwa Pana Krzysztofa Basisty ze Stoszowic, któremu dziękuję.)

Dodał Jerzy Organiściak 04 Jan 2012
Content Management Powered by CuteNews